Sztuczna inteligencja wkracza w obszar gospodarki odpadami. Technologia pomaga usprawnić cały proces i poprawić jakość recyklingu

Firma

o naszej Spółce

System

gospodarki odpadami

Edukacja

system i segregacja

Sztuczna inteligencja wkracza w obszar gospodarki odpadami. Technologia pomaga usprawnić cały proces i poprawić jakość recyklingu

Technologie oparte na sztucznej inteligencji znajdują zastosowanie w gospodarce odpadami. Computer vision, czyli systemy analizujące obraz, umożliwiają automatyczną kontrolę pracy pojazdów komunalnych i weryfikację prawidłowości segregacji odpadów. Takie rozwiązania usprawniają logistykę odbioru śmieci, zwiększają bezpieczeństwo i mogą pomóc w poprawie jakości recyklingu.

Fot. RN

Sektor komunalny coraz śmielej sięga po sztuczną inteligencję, wykorzystując ją nie tylko w sortowniach, lecz także bezpośrednio w pojazdach odbierających odpady. W Polsce takie rozwiązania rozwija spółka Globtrak, wdrażająca systemy kamer i analizy obrazu, które umożliwiają bieżące rozpoznawanie rodzaju pojemników i frakcji odpadów.

– Computer vision, czyli widzenie komputerowe przez model AI, polega na klasyfikacji obiektów, które znajdują się na nagraniu. U nas znalazło trojakie zastosowania. Pierwszym rozwiązaniem jest anonimizacja danych, czyli problem rejestracji osób postronnych, które znajdują się wokół śmieciarki – ich wizerunki są automatycznie rozpoznawane i blurowane. Kolejne zastosowanie to model dowodu pracy, który polega na tym, że wykrywamy rodzaje pojemników, które są podstawiane pod śmieciarkę, fakt opróżnienia oraz liczbę pracującej załogi. Z kolei w modelu policzalności pracy wykrywamy rodzaj frakcji i liczbę worków wrzuconych do śmieciarki – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Sławomir Prasek, wiceprezes zarządu Globtraku.

Wdrożone przez spółkę rozwiązanie wspiera logistykę wywozu odpadów. Łączy ze sobą kilka elementów: monitoring przejazdu wspierany przez GPS, system RFID zapewniający identyfikację pojemników czy czujnik zapełnienia pojemnika, a także system kamer 360º, które zwiększają bezpieczeństwo przejazdu, umożliwiają dokumentowanie pracy i rozpoznawanie obiektów. Dane z kamer są przesyłane do serwerów, gdzie modele AI analizują obraz i automatycznie tworzą raporty z pracy śmieciarki.

– Przykładowo systemy RFID są „ślepe” – powstają nam rekordy w bazie danych, ale nie wiemy, czy one są prawdziwe. To potwierdzenie daje nam właśnie rejestracja obrazu i computer vision – wyjaśnia Sławomir Prasek.

– Computer vision można stosować na wszystkich etapach pracy pojazdów użyteczności publicznej. Są one w stanie zapewnić bezpieczeństwo w pobliżu pojazdów, raportowanie dotyczące odbieranych odpadów, a następnie mogą faktycznie pomagać w rozpoznawaniu poszczególnych frakcji odpadów i ich sortowaniu. Można je też sprzężyć z systemami autonomicznymi, które mogłyby na liniach segregacji zastąpić ludzi – ocenia Dariusz Skonieczny, dyrektor rozwoju w Comtegrze, firmie dostarczającej infrastrukturę chmurową do omawianego rozwiązania.

W miarę wzrostu strumienia odpadów rośnie też potrzeba jego precyzyjnej kontroli i raportowania.

– Computer vision, oprócz systemów RFID i systemów ważenia, jest trzecim sposobem na kontrolę tego strumienia odpadów – tłumaczy Sławomir Prasek.

Połączenie tych technologii umożliwia firmie weryfikację zajętości pojemników z odpadami, monitorowanie zanieczyszczenia segregowanych odpadów i dbanie o bezpieczeństwo floty oraz jej otoczenia. Systemy wykorzystujące analizę obrazu przez AI pozwalają lepiej nadzorować proces odbioru odpadów, ograniczyć nadużycia oraz zapewnić zgodność z regulacjami środowiskowymi.

– Każde uszczelnienie systemu spowoduje wzrost wskaźników odzysku, segregacji odpadów – ocenia wiceprezes Globtraku.

Przykłady i zastosowania za granicą pokazują, że „widzenie komputerowe” w gospodarce odpadami nie jest już eksperymentalne. W Holandii w centrum sortowania firmy Renewi przeprowadzono sześciomiesięczny pilotaż systemu opartego na computer vision, który poprawił jakość rozpoznawania różnych materiałów i ograniczył pracę ręczną. W Norwegii uruchomiono pierwszą stację sortującą odpady przemysłowe z robotami wspieranymi sztuczną inteligencją, która znacząco zwiększyła odzysk materiałów.

Dlatego też coraz więcej firm z sektora komunalnego i technologicznego inwestuje w rozwój podobnych systemów. Wspomagają one nie tylko procesy segregacji, ale także bezpieczeństwo pracy i raportowanie. Eksperci podkreślają, że computer vision nie musi być kosztownym rozwiązaniem. Dzięki upowszechnieniu modeli konwolucyjnych sieci neuronowych, które są fundamentem technologii głębokiego uczenia się, systemy te stają się dostępniejsze dla samorządów i przedsiębiorstw, nie tylko w branży gospodarki odpadami. Moduł może być dostosowany do różnych środowisk – od zakładów komunalnych, przez systemy miejskie, po duże przedsiębiorstwa przemysłowe.

– W dzisiejszych czasach ta technologia upowszechniła się bardzo szeroko i bardzo wielu deweloperów jest w stanie implementować podobne rozwiązania – przekonuje Dariusz Skonieczny. – Chodzi tylko o to, aby na wejście systemu podać jakiś strumień wideo, a następnie go odebrać wraz z informacjami, które potrzebujemy z niego uzyskać. Mogą to być na przykład informacje o produktach, których brakuje na półkach lub które zostały nie do końca dobrze wyprodukowane w systemie produkcyjnym. Przykłady można mnożyć.

Eksperci wskazują, że włączenie AI do zarządzania odpadami to realna szansa na poprawę wyników recyklingu i efektywności całego systemu gospodarki komunalnej, a przy tym na większą przejrzystość i bezpieczeństwo pracy.

– Systemy computer vision są w stanie wesprzeć ten proces end-to-end, natomiast na pewno w tym procesie nie możemy zapominać o ludziach, którzy w tym procesie też funkcjonują. Same systemy automatyzujące na pewno nam pomogą usprawnić cały proces segregacji, a ludzie będąc świadomi, że jest coś, co im pomaga, na pewno bardziej się do tego przyłożą – podkreśla dyrektor rozwoju w Comtegrze.

Źródło: Newseria

Zakład Gospodarki Komunalnej „Bolesław” Sp. z o.o. 32-329 Bolesław ul. Osadowa 1; telefon: +48 32 64 61 148, fax: +48 32 64 61 148, e-mail: biuro@zgkboleslaw.com; NIP: 637-000-43-35, REGON: 272661647; Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, KRS nr 0000041504, Kapitał zakładowy: 2 820 500,00 zł

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2026

Firma

o naszej Spółce

System

gospodarki odpadami

Edukacja

system i segregacja

Szczęśliwego Nowego Roku

2026

niech będzie rokiem spełnionych marzeń,
pełnym zdrowia, miłości i sukcesów.
Niech każdy dzień przynosi radość,
a Wasze plany i pragnienia stają się rzeczywistością.

W imieniu ZGK „Bolesław”
Robert Nielaba

Zakład Gospodarki Komunalnej „Bolesław” Sp. z o.o.
ul. Osadowa 1
32-329 Bolesław
NIP: 637-000-43-35, REGON: 272661647

Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, KRS nr 0000041504,
Kapitał zakładowy: 2 820 500,00 zł

Sekretariat
tel. +48 32 64 61 148
fax +48 32 64 61 148
e-mail: biuro@zgkboleslaw.com
Godziny pracy biura:
poniedziałek – piątek 7:00 – 15:00

W 2035 roku tylko 10 proc. odpadów komunalnych będzie mogło trafić na wysypiska. Niezbędne są instalacje termicznego przekształcania

Firma

o naszej Spółce

System

gospodarki odpadami

Edukacja

system i segregacja

W 2035 roku tylko 10 proc. odpadów komunalnych będzie mogło trafić na wysypiska. Niezbędne są instalacje termicznego przekształcania

Termiczne przekształcanie odpadów komunalnych staje się jednym z filarów nowoczesnej gospodarki odpadami i transformacji energetycznej w Polsce. Tego typu instalacje pozwalają przede wszystkim ograniczyć ilość odpadów trafiających na składowiska. To o tyle istotne, że do 2035 roku, zgodnie z wymogami UE, tylko 10 proc. odpadów komunalnych będzie mogło być składowane. Instalacje te wytwarzają energię elektryczną i ciepło przy bardzo niskim poziomie emisji. Takie właśnie rozwiązania zastosowano w Porcie Czystej Energii w Gdańsku.

Fot. RitaE/Pixabay

– Deponowanie odpadów i zostawianie bagażu przyszłym pokoleniom w postaci gazów cieplarnianych, metanu jest czymś najgorszym – mówi agencji Newseria Sławomir Kiszkurno, prezes Portu Czystej Energii.

Zgodnie z unijnymi celami klimatycznymi i zasadami gospodarki o obiegu zamkniętym do 2035 roku maksymalnie 10 proc. odpadów komunalnych będzie mogło być składowanych na wysypiskach. Realizacja tego celu wymaga rozbudowy infrastruktury do odzysku energii z odpadów w całej Polsce.

– Tylko dzięki instalacjom termicznym będzie możliwe ograniczenie składowania, zarówno u nas w Gdańsku, jak i w ogóle w całej Polsce, Europie. Wszystkie kraje europejskie, szczególnie te wysoko rozwinięte, mają tyle instalacji termicznego przetwarzania odpadów, ile potrzebują: Niemcy blisko 100, Francuzi 130, w całej Europie jest ich ponad 500. Ta jest jedną z najnowocześniejszych, ale w Polsce jest tych instalacji bardzo mało i brakuje kolejnych, które też wpłyną na ochronę środowiska w naszym kraju – dodaje Sławomir Kiszkurno.

Komisja Europejska podkreśla, że spalarnie odpadów, stosujące najlepsze dostępne techniki, stanowią bezpieczne i efektywne ogniwo systemu gospodarowania odpadami, o ile są uzupełnieniem selektywnej zbiórki i recyklingu.

– Dzięki tej instalacji oszczędzamy kilkadziesiąt milionów rocznie z opłat mieszkańców z tzw. opłaty śmieciowej. Są to więc instalacje, które generują pewne oszczędności, które można przeznaczyć na inne działania związane z gospodarką o obiegu zamkniętym – mówi prezes Portu Czystej Energii.

Z danych opublikowanych w raporcie IOŚ-PIB z 2024 roku (dotyczącym stanu sektora w 2022 roku) wynika, że w Polsce działało wtedy 15 instalacji termicznego przekształcania odpadów, w tym osiem spalarni odpadów komunalnych (ITPOK) oraz różne współspalarnie (cementownie, energetyczne). Łączne moce przerobowe wszystkich instalacji wynosiły ok. 3735 tys. t, z czego dla odpadów komunalnych – 1197 tys. t (a dla wszystkich odpadów dopuszczonych do termicznego przekształcania – 2933 tys. t). Moc przerobowa dla odpadów komunalnych została wykorzystana w 42 proc., a dla wszystkich odpadów – w 62 proc. W efekcie spalarnie komunalne odzyskały 6 294 153 GJ energii, co daje średnio 5,7 GJ na tonę przekształconych odpadów.

– Spalarnie wpływają przede wszystkim na ograniczenie składowania odpadów, ale też wpływają na poprawę czystości powietrza, bo energia i ciepło, które my wyprodukujemy w tej instalacji, są produkowane w procesie wysokosprawnym i bardzo przyjaznym środowisku – mówi Sławomir Kiszkurno.

Uruchomiony w lutym br. Port Czystej Energii to nie tylko spalarnia, ale i elektrociepłownia, która w procesie kogeneracji produkuje zarówno zieloną energię, jak i ciepło. Zamiast paliw kopalnych wykorzystuje odpady nienadające się do recyklingu, których kaloryczność dorównuje, a często nawet przewyższa, energetyczny potencjał węgla brunatnego. Każdego roku instalacja ma przetwarzać około 160 tys. t odpadów z Gdańska i kilkudziesięciu okolicznych. Przekształcanie ma się przełożyć na produkcję 114 tys. MWh energii elektrycznej i 509 tys. GJ ciepła – wystarczająco, by zasilić energią ok. 54 tys. domów oraz zimą ogrzać 19 tys. gospodarstw domowych, a latem 70 tys.

– W porównaniu do innych instalacji elektrociepłowni węglowych i gazowych jest to źródło energii zdecydowanie czystszej, zielonej. Blisko połowa energii elektrycznej kwalifikowana jest jako energia z odnawialnego źródła energii – mówi ekspert.

Instalacja w Gdańsku wpisuje się w proces dekarbonizacji krajowego ciepłownictwa. Dzięki rygorystycznym normom emisji spełnia najwyższe standardy środowiskowe i jest bezpieczna dla mieszkańców. Jako jedna z nielicznych tego typu instalacji w Europie posiada zaawansowany system oczyszczania spalin, w tym dwie niezależne instalacje redukcji tlenków azotu. W efekcie emisje są wielokrotnie niższe niż w tradycyjnych elektrociepłowniach węglowych i porównywalne z poziomami osiąganymi przez najnowocześniejsze źródła energii.

– Termiczne przekształcanie odpadów komunalnych jest absolutnie bezpieczne. Dopuszczalne normy emisyjne instalacji wysokosprawnych elektrociepłowni są najbardziej restrykcyjne spośród wszystkich tego typu instalacji, czy to na gaz, czy na węgiel. Nasza instalacja emituje najmniej zanieczyszczeń. Często te normy emisyjne są 100, 200, 1000 razy wyższe niż faktyczne emisje, które mamy z komina tego zakładu – wskazuje Sławomir Kiszkurno.

W procesie przekształcania odpadów powstają żużle i popioły lotne, które po odpowiednim przetworzeniu są wykorzystywane gospodarczo w budownictwie lub drogownictwie, tracąc status odpadów i stając się elementem gospodarki o obiegu zamkniętym.

Źródło: Newseria

Zakład Gospodarki Komunalnej „Bolesław” Sp. z o.o. 32-329 Bolesław ul. Osadowa 1; telefon: +48 32 64 61 148, fax: +48 32 64 61 148, e-mail: biuro@zgkboleslaw.com; NIP: 637-000-43-35, REGON: 272661647; Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, KRS nr 0000041504, Kapitał zakładowy: 2 820 500,00 zł

Branża recyklingu drewna istotnym elementem silnego sektora drzewnego w Polsce

Firma

o naszej Spółce

System

gospodarki odpadami

Edukacja

system i segregacja

Branża recyklingu drewna istotnym elementem silnego sektora drzewnego w Polsce

Polska jest ósmym w Unii Europejskiej producentem odpadów drzewnych i drewnopochodnych – rocznie w kraju powstaje ich ok. 1,3 mln ton. Jednak brak kompleksowych rozwiązań prawnych ogranicza potencjał rozwoju sektora recyklingu tych odpadów – konkludują autorzy raportu „Więcej drewna z drewna. Jak usprawnić system recyklingu drewna w Polsce?”.

Fot. Elżbieta Michta/Pixabay

Raport „Więcej drewna z drewna. Jak usprawnić system recyklingu drewna z Polsce?” został zaprezentowany we wtorek 16 września br. podczas debaty z udziałem przedstawicieli branży drzewnej oraz środowiska naukowego. Otwierając debatę Marcin Ferdycz, szef działu zakupów drewna/Timberpak EGGER Biskupiec sp. z o.o. (EGGER Biskupiec jest partnerem raportu przygotowanego przez redakcję Polityka Insight) zaznaczył, że branża recyklingu drewna jest istotnym elementem silnego sektora drzewnego w Polsce.

„Udział tego sektora w rekordowym 2022 roku to 8,5 procent PKB liczonego metodą dodatkową [różnica między wartością produkcji a kosztem zużytych dóbr pośrednich – PAP MediaRoom]. To ponad 40 tysięcy przedsiębiorstw zatrudniających ponad 300 tysięcy pracowników. Drewno, które ma ponad 30 tysięcy zastosowań, powinno mieć strategiczne znaczenie również wtedy, kiedy przeżyło swoje życie i może trafić do systemu recyklingu. Recykling nie jest już jedynie trendem, a koniecznością szczególnie w obliczu ograniczonego dostępu do surowca, co w konsekwencji oznacza wzrost cen drewna” – podkreślił Ferdycz.

Tymczasem autorzy raportu wśród kluczowych wniosków wskazują m.in. na brak rozwiązań systemowych, które pozwalałyby uporządkować obrót odpadami, czyli odpowiedniej klasyfikacji odpadów drzewnych i drewnopochodnych (np. na wzór niemiecki).

Jak wyjaśnił prowadzący debatę Bartosz Krzemiński, starszy analityk ds. gospodarczych z redakcji Polityka Insight, w Niemczech wprowadzono klasyfikację odpadów drzewnych i drewnopochodnych w czterech kategoriach.

Pierwsza i druga obejmuje odpady ważne dla recyklerów. Są to: zrębki, palety z litego drewna, skrzynki (w pierwszej) oraz drewno pozbawione elementów plastikowych i oklein z materiału typu ABS, palety z materiałów drewnopochodnych, ścinki i wióry drewnopochodne bez szkodliwych dla zdrowia i środowiska zanieczyszczeń (kategoria druga).

Trzecia kategoria drewno zanieczyszczone powłokami – zdatne do recyklingu pod warunkiem zasadniczego oczyszczenia z powłok, a czwarta – odpady niebezpieczne, drewno konserwowane chemikaliami o wysokiej szkodliwości dla zdrowia, np. podkłady kolejowe, słupy impregnowane kreozotem i skrzynki po amunicji.

„Korzyści z takiej klasyfikacji są wymierne: pozwala ona na szybką identyfikację typu odpadów, przedsiębiorca i administracja podobnie rozumieją typ odpadu, budowę wspólnego rynku odpadów przy zachowaniu kontroli nad ich jakością oraz efektywność kosztową – tylko odpady niebezpieczne wymagają kosztownego postępowania, na przykład w transporcie” – wyjaśnił Krzemiński.

Kolejny wniosek, który płynie z raportu, dotyczy mocy recyklerów, które znacznie przewyższają podaż surowca. „Udrożnienie ruchu transgranicznego oraz usprawnienie segregacji odpadów drewnopochodnych w punktach zbiórki może istotnie wpłynąć na pobudzenie podaży drewna poużytkowego i pozwoli na usprawnienie wdrażania zrównoważonej gospodarki leśnej” – czytamy w raporcie.

Osobny problem, na który zwracają autorzy raportu, to zdefiniowanie pyłów powstających w procesie technologicznym jako produktu ubocznego, co umożliwi pełne wykorzystanie surowca zgodnie z zasadą kaskadowego wykorzystania drewna. Pozwoli także na odzyskiwanie z pyłów energii potrzebnej do recyklingu. Jednocześnie wpływa to na ograniczenie zużycia paliw kopalnych, wykorzystywanych w produkcji surowców i laminowanych płyt wiórowych.

Profesor Grzegorz Wielgosiński z Wydziału Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska Politechniki Łódzkiej powiedział podczas debaty, że z punktu widzenia technologicznego zagospodarowanie pyłów w nowych wyrobach drzewnych jest niezmiernie trudne.

„Przemysł drzewny pracuje na surowcu naturalnym, w momencie, kiedy ten surowiec jest pozyskiwany i zawiera wilgoć. Tę wilgoć trzeba usunąć, a w związku z tym procesy suszenia są niezbędne. Czy zatem mamy kupić sto ton węgla, żeby wysuszyć drewno dla procesów technologicznych, czy można wszelkiego rodzaju odpady drzewne, które powstają w tym procesie wykorzystać termicznie? Wtedy mniej korzystamy z paliw kopalnych, mamy niższe koszty funkcjonowania, a z drugiej strony zagospodarowujemy coś, z czym właściwie nie wiadomo, co zrobić” – powiedział profesor.

W dyskusji po panelu przedstawiciele branży drzewnej, środowiska akademickiego oraz branży gospodarki odpadami mówili o najważniejszych problemach, które w praktyce ich dotykają. Jako zmiany, które są niezbędne na tym rynku drzewnym, wymieniali m.in.: zdefiniowanie pyłów jako produktu ubocznego, a nie odpadu – a w ten sposób umożliwienie odzyskiwania z pyłów energii potrzebnej do recyklingu, pobudzenie podaży drewna poużytkowego, wprowadzenie klasyfikacji drewna poużytkowego, udrożnienie ruchu transgranicznego, powszechne oddzielanie odpadów drewnopochodnych w punktach zbiórki oraz edukowanie na temat tego, jak nie pogarszać jakości odpadów. Budowanie takiej świadomości jest szczególnie potrzebne w branżach: budowlanej i meblarskiej.

Raport dostępny jest do pobrania na stronie www.politykainsight.pl/bibliotekaraportow

Źródło: PAP MediaRoom

Zakład Gospodarki Komunalnej „Bolesław” Sp. z o.o. 32-329 Bolesław ul. Osadowa 1; telefon: +48 32 64 61 148, fax: +48 32 64 61 148, e-mail: biuro@zgkboleslaw.com; NIP: 637-000-43-35, REGON: 272661647; Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, KRS nr 0000041504, Kapitał zakładowy: 2 820 500,00 zł

Drugie życie zużytego oleju spożywczego. Można go wykorzystać do produkcji biopaliw, ale też kosmetyków czy farb

Firma

o naszej Spółce

System

gospodarki odpadami

Edukacja

system i segregacja

Drugie życie zużytego oleju spożywczego. Można go wykorzystać do produkcji biopaliw, ale też kosmetyków czy farb

Każdego dnia miliony litrów zużytego oleju kuchennego (UCO) trafiają do śmieci lub kanalizacji, nierzadko przyczyniając się do problemu zatkanych rur. W ten sposób marnuje się cenny surowiec – wskazują pomysłodawcy projektu Olejomaty. Jego celem jest ułatwienie konsumentom oddawania zużytego oleju kuchennego do specjalnych maszyn, a następnie przetworzenie surowca m.in. na biopaliwa.

Fot. PAP MediaRoom

– Zużyty olej spożywczy w zakresie gospodarstwa domowego i jednostki samorządu terytorialnego potrafi być naprawdę bardzo problematycznym odpadem. Jest to olej, który w momencie, jak już ostygnie, kawali się, staje się bardzo lepki, łączy się z żywnością, chusteczkami i niejednokrotnie zatyka rury, minimalizuje ich przekrój poprzeczny, co wiąże się później z kosztownymi naprawami dla gospodarstwa domowego. Jeżeli to jest blok mieszkalny, zatykają się rury sieci kanalizacji, a wtedy gmina, miasto ponosi koszty z własnej kieszeni – mówi agencji Newseria Małgorzata Rdest z EMKA Oil, inicjatorka projektu Olejomaty.

Wyrzucany do śmieci lub wylewany do kanalizacji UCO, czyli m.in. olej i masło po smażeniu czy olej z sałatek, puszek i konserw, stanowi zagrożenie nie tylko dla infrastruktury kanalizacyjnej, ale też dla gleby i wody pitnej. Powoduje m.in. skażenie wód powierzchniowych i podziemnych, obumieranie fauny i flory, zanieczyszczenie gleby i narażanie zdrowia publicznego. W 2017 roku głośno było o londyńskim „fatbergu”, czyli tłuszczowym zatorze w kanalizacji, który ważył 130 t i miał 250 m długości. Koszty usunięcia takich zatorów sięgają milionów funtów, dlatego miasto wprowadziło dodatkowe regulacje i edukuje mieszkańców o właściwej utylizacji oleju.

– Zużyty olej spożywczy to bardzo cenny surowiec, który w momencie zastosowania naszej technologii, która wydziela wodę, frakcję stałą i oczyszczony olej, można wykorzystać do funkcji wszelakich. Najbardziej powszechną i popularną będzie produkcja biopaliw, dodatek do biodiesla, ale takie mniej konwencjonalne i o których rzadziej się słyszy, to będzie chociażby produkcja mydeł, farb olejnych albo dodatek wiążący do pasz dla zwierząt – wymienia Małgorzata Rdest.

Z recyklingiem zużytego oleju kuchennego dobrze radzą sobie Chiny, gdzie przetwarzane jest 60 proc. UCO, a celem jest osiągnięcie pułapu 90 proc. Znaczna część jest wykorzystywana w sektorze transportowym – w Shenzhen 70 proc. przetworzonego oleju zasila transport publiczny, ale także w przemyśle chemicznym, gdzie znajduje zastosowanie m.in. w produkcji mydeł, smarów i dodatków do tworzyw sztucznych.

Również w innych krajach azjatyckich stosowane są nowoczesne technologie recyklingu UCO. Jak podano na stronie Olejomaty.pl, w Japonii we współpracy z Japan Airlines oraz miastem Jokohama wdrożono program Fry to Fly, w ramach którego olej z gospodarstw domowych jest przetwarzany na biopaliwa lotnicze (SAF). W tym roku projekt wszedł w zaawansowaną fazę. Z kolei Singapur wprowadził programy finansowe, w ramach których mieszkańcy mogą sprzedawać UCO, otrzymując za niego zapłatę. Stosowana w różnych krajach technologia pozwala śledzić przebieg procesu zbiórki i przetwarzania oleju, ponieważ dochodziło przy tym do licznych nieprawidłowości, m.in. ponownego wykorzystywania oczyszczonego UCO w gastronomii.

– Technologia w znacznym stopniu pomaga w recyklingu oleju spożywczego, czego przykładem jest projekt Olejomaty, czyli ogólnopolska zbiórka UCO. Na nasz system składa się pięć elementów: maszyna, czyli Olejomat, prosta w obsłudze, ale zaawansowana, ponieważ do swojego funkcjonowania potrzebuje jedynie energii słonecznej, specjalnej butelki i aplikacji mobilnej. Jak mamy aplikację mobilną, w której się rejestrujemy jako użytkownik, możemy podejść do maszyny, pobrać swoją butelkę i już nie olewać, ale zlewać – wyjaśnia inicjatorka projektu. – Kolejnym elementem jest nasza logistyka, ale najważniejsza w tym wszystkim jest edukacja, zwłaszcza młodszych pokoleń. W ramach wstawienia Olejomatu do gminy odwiedzamy każdą placówkę edukacyjną, przedszkola, szkoły i mówimy o zużytym oleju spożywczym, jaki to jest poważny problem, jakie niesie zagrożenia, ale też jakie płyną korzyści z jego recyklingu.

W ciągu kilku miesięcy sieć Olejomatów rozrosła się do 60 maszyn, a wkrótce ma być ich prawie trzy razy więcej. Spółka planuje uruchomienie specjalnego zakładu do oczyszczania oleju w bezpośrednim sąsiedztwie Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów w Kędzierzynie-Koźlu.

Źródło: Newseria

Zakład Gospodarki Komunalnej „Bolesław” Sp. z o.o. 32-329 Bolesław ul. Osadowa 1; telefon: +48 32 64 61 148, fax: +48 32 64 61 148, e-mail: biuro@zgkboleslaw.com; NIP: 637-000-43-35, REGON: 272661647; Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, KRS nr 0000041504, Kapitał zakładowy: 2 820 500,00 zł

Eksperci: spalarnia odpadów rozwiąże problem nielegalnych składowisk i rosnących kosztów energii

Firma

o naszej Spółce

System

gospodarki odpadami

Edukacja

system i segregacja

Eksperci: spalarnia odpadów rozwiąże problem nielegalnych składowisk i rosnących kosztów energii

Nowoczesne spalarnie odpadów mają potencjał rozwiązania problemu z nielegalnymi składowiskami śmieci, być napędem dla transformacji energetycznej i rozwoju lokalnego oraz przyczynić się do obniżenia kosztów energii – uznali eksperci, samorządowy i przedsiębiorcy podczas XXXIV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Wskazali, że największa spalarnia odpadów w Polsce i jedna z najnowocześniejszych w Europie powstaje w Inowrocławiu.

Fot. Pixabay

Jak zauważył Kamil Majerczak prezes zarządu PreZero Polska, spalarnie odpadów to nie jest polski wymysł. To znana i powszechna na zachodzie technologia zamiany odpadów na energię elektryczną i cieplną.

„Na Zachodzie spalarnie odpadów są zjawiskiem powszechnym i nie wywołują kontrowersji, bo są elementem życia codziennego i traktuje się jak część systemu utylizacji śmieci. U nas obiekty te wywołują kontrowersje, bo ludzie nie wiedzą czym faktycznie są spalarnie. Kojarzą to z kominem fabryki, z której lecie czarny dym, tymczasem nowoczesna spalarnia nie dość, że nie dymi, to dzięki bardzo nowoczesnym filtrom, jeszcze poprawia powietrze w okolicy” – powiedział.

Dodał, że największa spalarnia odpadów w Polsce i jedna z najnowocześniejszych w Europie powstaje w Inowrocławiu.

„Instalacja do odzysku energii z odpadów powstanie na terenie kompleksu sodowego Qemetica Soda Polska w Janikowie k. Inowrocławia. Jej koszt sięgnie 1,5 mld zł i pozwoli na częściowe zastąpienie mocy kotłów węglowych. Paliwem będą odpady o wysokiej wartości opałowej, nienadające się do recyklingu, a pochodzące z sortowania odpadów komunalnych. Rocznie w Inowrocławiu przetwarzanych będzie nawet 310 tys. ton odpadów” – podał.

Piotr Kapuściński, wiceprezes zarządu Qemetica Soda Polska dodał, że dzięki temu zakład uniezależni się od wysokoemisyjnych źródeł energii, co pozwoli skuteczniej konkurować na europejskim rynku sody.

„Dziś wysokie koszty energii stanowią aż 70 proc. całkowitych kosztów wytwarzania sody. My jesteśmy największym producentem sody kalcynowanej w Polsce i drugim co do wielkości w Unii Europejskiej. Budowa spalarni to element szerszego planu transformacji energetycznej i utrzymania konkurencyjności naszego zakładu” – wyjaśnił.

Kapuściński nie ma wątpliwości, że budowa spalarni w Inowrocławiu jest przykładem udanego dialogu i partnerstwa z samorządowcami i instytucjami publicznymi. „Bez dobrej współpracy z samorządem nie ma możliwości realizacji inwestycji. Zetknąłem się parę razy z takimi projektami, gdzie próbowano zrealizować coś. Samorząd był przeciwny i sprawa padła. W Inowrocławiu spotkaliśmy się z wielką otwartością” – powiedział przedsiębiorca.

Jak zauważył Arkadiusz Fajok, prezydent Inowrocławia, zanim inwestycja dostała zielone światło, odbyły się szerokie konsultacje nie tylko z mieszkańcami, również z przedsiębiorcami oraz organizacjami społecznymi.

„Przeprowadziliśmy bardzo solidny proces informacyjno-konsultacyjny. Zorganizowaliśmy również rozprawę administracyjną, w której uczestniczyli też mieszkańcy Inowrocławia i okolic, oraz wszyscy zainteresowani. Zrobiliśmy naprawdę wiele, by zapewnić mieszkańcom pełną informację o inwestycji, o jej wpływie na środowisko, na zdrowie mieszkańców i nasz lokalny rynek, zwłaszcza, że jesteśmy miastem uzdrowiskowym” – zaznaczył.

Prezydent Inowrocławia dodał, że mając rzetelną wiedzę o tym, jak nowoczesna spalarnia odpadów działa, nie ma wątpliwości, że jej budowa przyniesie lokalnej społeczności i rynkowi sporych korzyści. „Miasto zyska na wielu poziomach, oprócz zagospodarowania naszych odpadów i taniego ciepła, powstaną też nowe miejsca pracy. Uzdrowisko nie ucierpi, a nawet poprawi się jakość powietrza w mieście” – wymienił samorządowiec.

Według prof. Grzegorza Wielgosińskiego, dziekana Wydziału Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska Politechniki Łódzkiej, nowoczesne spalarnie odpadów są nie tylko elementem utylizacji odpadów, ale innowacyjnym narzędziem do produkcji zielonej energii.

„Wskaźnik emisji dwutlenku węgla na spalanie odpadu jest niższy niż w przypadku spalania węgla kamiennego, brunatnego, a nawet biomasy. Zatem już mamy powód do promowania spalania odpadów, które nie nadają się do recylingu” – zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że bardzo często spalanie postrzegane jest jako prosty proces zniszczenia odpadu i koniec na tym.

„Tymczasem nie jest to koniec, nam chodzi o to, żeby odzyskać energię, żeby zrobić to maksymalnie bezpiecznie i efektywnie. W nowoczesnej spalarni to wszystko mamy jest bezpieczna instalacja, czysta i wydajna” – dodał ekspert.

„Posłużę się tutaj przykładem polskiej instalacji, która ok. 50 proc. tego, co spala to frakcja biologiczna, a więc w związku z powyższym jest to spalanie materiałów biochemicznych umownie zeroemisyjnych. Z drugiej strony jest to również odzysk metali i żużli z popiołów paleniskowych, z którego odzyskiwane jest kilka tysięcy ton metali nieżelaznych i kilkanaście tysięcy ton złomu żelaznego. Do tego dochodzi wykorzystywane dużej ilości kruszywa budowlanego” – wyjaśnił prof. Wielgosiński.

Jak podkreślił, w spalarniach odpadów nie odbywa się proste niszczenie odpadów, tylko jest to odzyskanie wszystkiego, co się da, a przede wszystkim produkuje się tam energia.

„Podam jeszcze ciekawostkę taką, że we wszystkich spalarniach europejskich rocznie odzyskuje się ok. 400 tys. ton aluminium, które zamiast do segregacji trafiły do żółtego worka z odpadami zmieszanymi” – dodał naukowiec.

Na koniec spotkania prof. Wielgosiński przypomniał, że od 2016 roku Unia Europejska odchodzi od składowania odpadów.

„Tymczasem przynajmniej 30-40 proc. odpadów komunalnych nie nadaje się do recyklingu. Można je w bezpieczny sposób spalić, odzyskując z niej energię i jeszcze kilka innych cennych składników przydatnych w gospodarce” – wskazał.

Zaapelował do urzędników i przedsiębiorców o edukowanie społeczeństwa w tym zakresie.

Źródło: PAP MediaRoom

Zakład Gospodarki Komunalnej „Bolesław” Sp. z o.o. 32-329 Bolesław ul. Osadowa 1; telefon: +48 32 64 61 148, fax: +48 32 64 61 148, e-mail: biuro@zgkboleslaw.com; NIP: 637-000-43-35, REGON: 272661647; Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, KRS nr 0000041504, Kapitał zakładowy: 2 820 500,00 zł